Długosz Władysław (1864–1937), przemysłowiec naftowy, polityk, minister dla Galicji. Ur. 24 VII w Krakowie. Syn auskultanta, później sędziego powiatowego, i Marii z Hoennich, Szwajcarki. Ukończył 6 klas wyższej szkoły realnej w Krakowie. Uczęszczał na kursy techniczne w Pradze. W r. 1887 rozpoczął praktykę w przemyśle naftowym jako zwykły wiertacz. Dzięki pracowitości, energii, wyrobieniu fachowemu został w r. 1893 technicznym kierownikiem kopalń w Borysławiu spółki Bergheim i Mac Garvey, jednej z największych firm naftowych. Za oddane na tym stanowisku usługi otrzymał pewien udział w roponośnych terenach tej firmy. W r. 1905 rozpoczął wiercenia na własną rękę. Szczęście jego przy poszukiwaniu złóż ropy naftowej było niemal przysłowiowe: »er braucht die Hand nur auszustrecken, um Naphtagruben zu entdecken«, pisze o nim autor humorystycznych biografii członków rządu i parlamentarzystów austr. D. założył wiele spółek naftowych i zajmował wybitne stanowiska w różnych organizacjach przemysłu naftowego. W r. 1917 wybrany został prezesem Krajowego Towarzystwa Naftowego, którą to godność sprawował do końca życia.
Dorobiwszy się majątku, odkupił dobra swojego teścia, Siary w pow. gorlickim. Brał odtąd czynny udział w pracach samorządowych, oświatowych, rolniczych i finansowych w tym powiecie. Był członkiem, a od r. 1909–23 prezesem Rady Pow. gorlickiej, prezesem Pow. Kasy Oszczędn. i innych instytucji w Gorlicach. Jego staraniem i kosztem powstały Dom Ludowy w Siarach i bursa na 40 uczniów gimnaz. w Gorlicach. Z jego inicjatywy zawiązało się tam Okręgowe Tow. Rolnicze, którego został prezesem i któremu ofiarował 10 morgów roli na wzorową fermę rolniczą. Za zasługi dla Gorlic miasto nadało mu obywatelstwo honorowe.
Jako człowiek bogaty i cieszący się popularnością w pow. gorlickim, miał ambicję odegrania wybitniejszej roli politycznej. Zgłosił się najpierw do Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. Następnie jednak zdecydował się przystąpić do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wybrany posłem na sejm krajowy w r. 1908, a w czerwcu 1911 r. posłem do rady państwa austr., należał do klubu posłów tego stronnictwa. Wysunięty przez prezesa Pol. Stron. Lud., Stapińskiego, już w kilka miesięcy po zebraniu się parlamentu, na stanowisko ministra dla Galicji, wahał się, czy urząd ten, do którego objęcia nie miał jeszcze dostatecznego przygotowania, przyjąć. Uległ jednak namowom Stapińskiego. Nominacja nastąpiła 20 XI 1911. »Minister Długosz zabrał się zaraz gorliwie do pracy, wyszukiwał ważne sprawy, pilnował ich troskliwie i zdawał z nich Kołu (Polskiemu) relację ku tegoż zadowoleniu«, stwierdza w swoich wspomnieniach Biliński. Znany z uczynności, załatwiał D. mnóstwo drobniejszych spraw, w których się do niego zwracali posłowie, również jak i jednostki z kraju. Z kwestii ważniejszych jego w znacznej mierze zasługą było posunięcie nieco naprzód sprawy budowy dróg wodnych w Galicji, jednego z najpilniejszych podówczas postulatów kraju, i rozpoczęcie robót przygotowawczych w terenie, w Brzeźnicy. D. zajął się również bardzo ważną dla kraju kwestią emigracji zarobkowej z Galicji. M. in. zwołał dla omówienia tej kwestii komisję. Starał się też o przeprowadzenie reformy ordynacji wyborczej sejmowej. W czasie swojego urzędowania miał wiele przykrości. Zaraz z początku naraził się na silne ataki ze strony narodowych demokratów i ich prasy. Następnie, w drugiej połowie czerwca 1912 r., miał zatarg z kolegą w gabinecie hr. Stürgkha, ministrem spraw wewnętrznych bar. Heinoldem. Ten, nie porozumiawszy się poprzednio z ministrem dla Galicji, wyraził, powołując się na cesarza, w ciepłych słowach uznanie Związkowi Ukraińskiemu za zaniechanie obstrukcji w parlamencie w czasie debat nad przedłożeniami wojskowymi. Stosunki pomiędzy Kołem Polskim a posłami ukraińskimi były podówczas szczególnie naprężone z powodu kwestii uniwersytetu ruskiego we Lwowie, tudzież obstrukcji tych posłów w komisji parlamentu wiedeńskiego dla dróg wodnych. Toteż wyrażone im uznanie wywołało silny odruch Koła przeciwko rządowi, a w szczególności przeciwko Heinoldowi. D., stwierdziwszy w Kole Polskim, że nie był o niczym zawiadomiony przez Heinolda, zgłosił natychmiast swoją dymisję. Cesarz osobiście załagodził konflikt, dymisji nie przyjął, a Koło Polskie otrzymało satysfakcję i zapewnienie, iż podobne incydenty się nie powtórzą. Gorzej zakończył się dla D-a spór z prezesem P. S. L., Stapińskim. Stapiński, który otrzymał już był od D-a bardzo znaczne zasiłki pieniężne, m. in. kwotę potrzebną na zakupno domku na przedmieściu Krakowa, zażądał od niego pieniędzy na zakupienie dziennika. Gdy D. odmówił, Stapiński rozpoczął akcję mającą na celu obalenie D-a. Akcja ta była początkowo skierowana również przeciwko ministrowi skarbu Zaleskiemu i namiestnikowi Bobrzyńskiemu, czołowym osobistościom stronnictwa konserwatywnego. Wkrótce jednak Stapiński zawarł z konserwatystami krakowskimi polityczną ugodę bez wiedzy i upoważnienia parlamentarnego klubu stronnictwa ludowego, natomiast coraz usilniej starał się o usunięcie D-a z fotelu ministerialnego. Napotkał jednak na opór posłów ludowych, wśród których autorytet Stapińskiego wskutek różnych jego afer był mocno podkopany, podczas gdy D. cieszył się uznaniem i sympatią.
Gdy wreszcie walka ze Stapińskim stawała się coraz zawziętszą, D. zawiadomił członków klubu P. S. L. o układzie, jaki Stapiński zawarł był w styczniu 1913 r. z konserwatystami krakowskimi. W układzie tym, ukartowanym w tajemnicy przed D-em, wzamian za otrzymaną z rąk Wł. L. Jaworskiego tytułem pożyczki sumę 80.000 koron z rządowego funduszu dyspozycyjnego, a przeznaczoną na kupno dziennika, Stapiński zobowiązał się do popierania ministra Zaleskiego i namiestnika Bobrzyńskiego oraz utrzymania w dzienniku kierunku przyjaznego dla rządu. Zgodził się też na pewne ustępstwa na rzecz przeciwników politycznych, konserwatystów, przy reformie wyborczej sejmowej, sprzeczne z dążeniami stronnictwa ludowego. Wskutek tej relacji Stapiński zmuszony został do złożenia 14 XI 1913 godności prezesa klubu posłów P. S. L. i wiceprezesa Koła Polskiego, nie zaprzestał jednak walki ze swoimi przeciwnikami z klubu P. S. L. Na zwołanym w tym celu zebraniu w Rzeszowie 13 XII 1913 powtórzył min. D. publicznie swoje zarzuty, nadto wyliczył sumy, które Stapiński otrzymał bądź to z jego własnych pieniędzy, bądź też za jego pośrednictwem z rządowych funduszów dyspozycyjnych. Sprawa, pochwycona przez prasę, znalazła odgłos w kilku zapytaniach poselskich, skierowanych do rządu. Odpowiadając na nie 19 XII, prezydent ministrów hr. Stürgkh oświadczył, iż »rzeczywiście dał z funduszów rządowych znaczną sumę na przedsiębiorstwo dziennikarskie celem utrzymania w dzienniku kierunku politycznego, odpowiadającego większości Koła Polskiego i tradycyjnym przyjaznym stosunkom Koła do rządu«. Zaznaczył jednak, że »nie jest wiadomo, czy Stapiński wiedział o tym, że suma ta pochodzi z funduszu dyspozycyjnego«. Wyraził również »ubolewanie, że została wywołana publiczna dyskusja nad tą sprawą na zgromadzeniu partyjno-politycznym«. Nad odpowiedzią prezydenta ministrów wywiązała się obszerna dyskusja. Pierwszy Daszyński, który w swoich »Pamiętnikach« nazwie całą aferę obrzydliwą, w parlamencie potraktował Stapińskiego z lekceważącą pobłażliwością, natomiast zaatakował gwałtownie D-a. Następnie kilku posłów socjalistycznych i radykalnych, m. in. Breiter, Diamand, wystąpiło namiętnie już tylko przeciwko D-owi, przedstawiając głównie na podstawie pogłosek, plotek, insynuacji niewiarygodnych osób, w sposób jaskrawy i dla D-a nader niekorzystny jego stosunki osobiste, rodzinne, finansowe i polityczne. D-a bronił argumentami rzeczowymi poseł Angerman, słaby zresztą mówca. D., podawszy się do dymisji natychmiast po zebraniu w Rzeszowie, jako minister in statu dimissionis przyjętym zwyczajem nie jawił się w parlamencie, zaś Stapiński bronił swojej sprawy osobiście. Oświadczył w sprawie otrzymanych za pośrednictwem D-a subwencji z rządowych funduszów dyspozycyjnych, iż przypuszczał, że D. wypłacał mu i te kwoty z własnych funduszów, twierdził nadto, iż pieniądze te wydał na cele stronnictwa. Rzecz cała przybrała w parlamencie i prasie rozmiary jednego z największych skandalów politycznych w Austrii, przy czym czynniki radykalne zwalczały D-a, zaś umiarkowane Stapińskiego. Dymisja D-a przyjęta została 28 XII. Stapiński wobec jednomyślnej uchwały Komisji Koła Polskiego, żądającej jego wykluczenia, wystąpił z Koła. W klubie posłów ludowych nastąpił rozłam: 6 posłów pozostało przy Stapińskim, zaś 18 wraz z D-em wystąpiło przeciwko niemu i skupiło się koło tygodnika »Piast«, który zaczął wychodzić w końcu grudnia 1913. Walkę, którą ci posłowie prowadzili na wsi w Galicji przeciwko dawnemu trybunowi ludowemu i w której Stapiński zupełnie przegrywał, przerwała wojna światowa.
Na początku wojny D., pierwotnie zwolennik tzw. orientacji austriackiej, został członkiem Naczelnego Komitetu Narodowego. Po bytności jednak w Szwajcarii w r. 1916 wraz z Tetmajerem i Witosem, zetknięciu się z Sienkiewiczem, również jak i innymi członkami Komitetu szwajcarskiego i przedstawicielami zaboru rosyjskiego i pruskiego, tudzież po zasiągnięciu informacji o światowej sytuacji wojennej i politycznej, stał się gorliwym zwolennikiem programu zjednoczenia i niepodległości. Stąd starcia jego z prezesem Koła Polskiego, Bilińskim, trwającym jeszcze przy orientacji austropolskiej. W mieszkaniu D-a w Wiedniu i przy jego współudziale odbywały się narady, przygotowujące wystąpienie Tetmajera na Kole Polskim 16 V 1917 ze znaną rezolucją o Polsce niepodległej, zjednoczonej, z dostępem do morza. B. minister, tajny radca D. należał do tych 23 posłów, którzy za rezolucją tą głosowali. W czasie wojny D. był jednym z nielicznych posłów, którzy okazali zainteresowanie dolą nieszczęśliwych polskich uchodźców wojennych i ewakuowanych, zwłaszcza tych, którzy przebywali w obozach barakowych. Interweniował u władz austriackich o polepszenie ich warunków bytu. W śmiałym przemówieniu, wygłoszonym 14 XII 1917 w komisji wojskowej delegacji austriackiej, napiętnował ostro bezprawia, nadużycia i gwałty soldateski austriackiej w Galicji, przedstawił jaskrawy obraz znęcania się nad ludnością w kraju, a nad polskimi uchodźcami i ewakuowanymi w zachodnich prowincjach austriackich. Jako członek rady przybocznej Centrali krajowej dla gospodarczej odbudowy Galicji energicznie bronił interesów włościan, poszkodowanych przez wypadki wojenne. W czasie przełomu, w końcu października 1918 r., wybrany członkiem Polskiej Komisji Likwidacyjnej, prowizorycznego rządu polskiego dla Małopolski, sprawował w niej urząd naczelnika wydziału rolniczego. Od rządu polskiego otrzymał w r. 1921 prezesurę Państwowej Rady Naftowej. W r. 1922 wybrany był do senatu, nie brał jednak czynniejszego udziału w jego obradach. Po wyborach w r. 1928 wystąpił ze stronnictwa ludowego »Piast« i usunął się zupełnie od życia politycznego. Zajmował się jednak sprawami ekonomicznymi, a w szczególności przemysłem naftowym. Był członkiem krakowskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, prezesem rady nadzorczej Powszechnego Banku Kredytowego w Warszawie itd. Odznaczony w r. 1931 krzyżem komandorskim Polonia restituta. Żonaty z Kamilą z Dembowskich, pozostawił potomstwo. Umarł 24 VI 1937. Pochowany w Siarach. W nekrologach podnoszono – słusznie – jego gorącą miłość ojczyzny, zaś pisma fachowe przemysłu naftowego stwierdzały, iż należał do tych, którzy przemysł ten na ziemiach polskich rozbudowali i do świetnego stanu doprowadzili.
Wizerunki w pismach ilustrowanych począwszy od r. 1908. Ostatnio przy nekrologach, m. in. w czasopismach »Przemysł Naftowy« z. 13, Lw. 1937; »Nafta« z. 6, Lw. 1937.
Szematyzmy urzędowe Galicji; Kalendarz »Przyjaciela Ludu« na r. 1909, Kr. 1909; Freund F., Das österreichische Abgeordnetenhaus, Wiedeń 1911; Loester H., Das Hohe Haus in der Karikatur, Wiedeń 1913; Biliński L., Wspomnienia i dokumenty, W. 1924–5, I–II; Daszyński I., Pamiętniki, Kr. 1926, II; Stenographisches Protokoll. Haus der Abgeordneten, grudzień 1913; Długosz W., Moja odpowiedź, Lw. 1914; tenże, Meine Antwort, Wiedeń 1914; Rey M., Założenie »Piasta«, Kr. 1924; Sprawozdanie Klubu Posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego za czas wojny, Kr. 1918; Lasocki Z., Polacy w austr. obozach barakowych dla uchodźców i internowanych, Kr. 1929; Sprawozdania c. k. Namiestnictwa Centrali krajowej dla gospodarczej odbudowy Galicji, Kr. 1917; Protokół obrad Rady przybocznej c. k. Namiestnictwa Centrali kraj. dla gosp. odbudowy Galicji, Kr. 1917; Lasocki Z., Wspomnienia szefa administracji P. K. L., Kr. 1931; Liczne wzmianki w prasie polskiej w Galicji i wiedeńskiej, zwłaszcza w latach 1911–13. Rkp. Katalogi wyż. szkoły realnej w Krakowie, r. 1878–82. – Wspomnienia osobiste autora artykułu.
Zygmunt Lasocki